- Podstawowe mechanizmy kierujące naszym życiem
Przychodzimy na świat, a potem idziemy przez życie kierowani mechanizmami, które podtrzymują nasze funkcje życiowe takie jak m.in. oddychanie, trawienie, praca układu sercowo – naczyniowego. Działają one automatycznie – poza naszą wolą.
Od rodziców przejmujemy pewien zakres postaw i zachowań, które kształtują naszą osobowość. Pojęciem tym określa się charakterystyczny dla nas sposób reagowania na relacje z innymi oraz na wyzwania jakie niesie ze sobą życie. Ponadto jesteśmy wyposażeni w osobisty mechanizm reakcji. I tak, kiedy stajemy przed jakimś zadaniem, mechanizm ten sprawia, że całą naszą uwagę, nasze myślenie, skupiamy na tym zadaniu, aby wykonać go jak najlepiej, wykorzystując do tego wszystkie dostępne możliwości, w tym naszą wiedzę i doświadczenia. Stan, w którym wówczas znajduje się organizm powszechnie określany jest mianem mobilizującego stresu.
Kiedy jednak mechanizm ten oceni sytuację jako szczególnie zagrażającą, wówczas potrafi uruchomić reakcje niemalże podobne do tych, kiedy stoimy w obliczu zagrażania zdrowia i życia. Wówczas angażuje cały organizm, wpływa na wydzielanie odpowiednich hormonów, jak również uaktywnia system nerwowy, wyzwalając reakcję ciała w schemacie walki, albo ucieczki. Dalej mechanizm ten będę nazywał Mechanizmem Przetrwania.
Kiedy na przykład idziemy ciemną ulicą i usłyszymy, że ktoś za nami idzie, mechanizm ten poza udziałem naszej woli, ocenia taką sytuację jako zagrażającą, i automatycznie przygotowuje organizm do reakcji obronnych.
Współcześnie sferą, w sposób szczególny monitorowaną przez Mechanizm Przetrwania są nasze relacje z innymi, a dokładnie to, jak inni nas postrzegają, jak się do nas odnoszą, jak nas traktują. Zagrożeniem w jego rozumieniu jest brak szacunku, uznania i bycia ważnym dla innych. Krytyka ze strony innych, może uaktywnić ten mechanizm w sposób szczególny, wyzwalając reakcję walki albo ucieczki.
Wrażliwość Mechanizmu Przetrwania na zagrożenia, kształtuje się w pierwszych latach naszego życia. Jest ona podyktowana przede wszystkim stopniem w jakim nasi rodzice zaspokoili naszą potrzebę miłości (potrzebę bliskości), z którą przychodzimy na świat. Kiedy ta potrzeba nie zostanie zaspokojona, wrażliwość Mechanizmu Przetrwania może mieć tak wysoki poziom, że już tylko brak uwagi ze strony innych, może wywoływać reakcje obronne Mechanizmu Przetrwania. W życiu dorosłym, charakterystycznym zewnętrznym wyrazem tej potrzeby jest oczekiwanie od innych szacunku, uznania i bycia dla nich ważnym.
Aktywność Mechanizmu Przetrwania warunkowana niezaspokojonym pragnieniem miłości, wpływa na sposób postrzegania otaczającej rzeczywistości, w tym również innych ludzi. Zjawisko to obrazuje arabskie przysłowie: „wygląd kromki chleba zależy od tego, jak bardzo jesteśmy głodni”.
Niezaspokojenie pragnienia miłości dziecka sprawia, że poszukuje ono sposobu, aby poradzić sobie z tym poczuciem braku, które manifestuje się niekiedy nawet bardzo silnym dyskomfortem. Wówczas w psychice dziecka uruchamiają się odpowiednie mechanizmy (psychologia nazywa je psychologicznymi mechanizmami obronnymi), aby znieczulić dolegliwy w skutkach brak miłości. Mechanizmy te działają jak środki przeciwbólowe. Przypominają programy antywirusowe w komputerze. Chronią świadomość przed reakcjami Mechanizmu Przetrwania, który wyzwala dolegliwe poczucie niepokoju i braku bezpieczeństwa. Taka ochrona świadomego umysłu, przynosi negatywne skutki szczególnie w późniejszych latach życia. Brak dostępu do uczuć i emocji, co skutkuje brakiem empatii (współodczuwania), może poważnie utrudnić budowanie relacji z innym, nie wspominając iż praktycznie uniemożliwia proces wewnętrznych przemian, w których dostęp do odczuć jest wręcz konieczny.
2. Szczególne wyposażenie naszej natury, z którym przychodzimy na świat
Przychodzimy na świat, a potem wzrastamy kierowani naszym „ziemskim Ja”, odłączonym od Bożej miłości, na skutek grzechu pierwszych rodziców, jak opisuje to wiara chrześcijańska. Psychologia w miejscu tego odłączenia zdiagnozowała lęk, który określiła mianem „lęku podstawowego”. Jednocześnie mamy również w sobie „zaczyn” kompletnego Ja, które dalej będę nazywał „prawdziwym Ja”. Jego fundamentem jest Boża miłość, która przepełnia nasze serca, o czym mówi Biblia (Rz 5,5), jak również Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK nr 1813). Dostęp do niej, w rozumieniu wiary chrześcijańskiej, otwiera sakrament chrztu.
Teologia odnosząc się do tych dwóch Ja, „ziemskiego” i tego „prawdziwego”, mówi, że „jesteśmy już, i jeszcze nie”. Z jednej strony mamy w sobie Źródło naszego „prawdziwego Ja”, które jest wyrazem naszej kompletności, a jednocześnie jesteśmy jeszcze uwikłani w osobowość „ziemskiego Ja” („jesteśmy jeszcze nie”). Proces wewnętrznych przemian krok po kroku, odmienia proporcje wpływu na naszą osobowość jednego i drugiego Ja, na rzecz tego prawdziwego.
3. Wezwanie do procesu przemian
Od momentu narodzin komunikujemy się ze światem za sprawą naszego „ziemskiego Ja”. Potem to Ja stawia czoło życiowym wyzwaniom. Jednocześnie cały czas jesteśmy pod wpływem wewnętrznego dynamizmu – pragnienia miłości, które psychologia rozpoznaje jako dynamizm wzrostu. Wówczas to głównie ten dynamizm oraz Mechanizm Przetrwania kształtują naszą życiową strategię, w tym reakcje na świat, jednocześnie wpływając na nasze decyzje i wybory.
Jak pokazuje statystyka, ok. połowy życia, dynamizm ten zaczyna się coraz bardziej uaktywniać. Przejawia się to charakterystycznymi objawami, zarówno w doświadczanych odczuciach, myślach, jak również życiowych sytuacjach. W ten sposób człowiek wzywany jest do odwrócenia kierunku swojego pragnienia miłości ze świata zewnętrznego na siebie, na swoje serce – Źródło prawdziwej miłości. To już nie inni mają zaspokajać to pragnienie, nie jakaś szczególna aktywność w świecie, tylko wewnętrzne Źródło ma czynić człowieka kompletnym. Biblia odnosząc się do tego zjawiska, mówi, że są to narodziny nowego człowieka (J 3,7) – „prawdziwego Ja” . To dlatego dyskomfort, który pojawia się w czasie nasilenia się aktywności wewnętrznego pragnienia miłości, można określić mianem „bóli przedporodowych prawdziwego Ja”.
Brak odpowiedzi na wezwanie do zmiany kierunku pragnienia miłości, może manifestować się m.in. coraz bardziej dolegliwym spadkiem nastroju, poczuciem braku bezpieczeństwa, poczuciem bezsensowności obecnego życia, albo natręctwem pytań, na które nie znajdujemy odpowiedzi. Ponadto Mechanizm Przetrwania może wyzwalać coraz bardziej intensywne reakcje w formie irytacji, złości, a nawet agresji skierowanej na innych. Wszystko to może skutkować różnymi problemami w życiu osobistym, w pracy, w biznesie, jak również problemami ze zdrowiem.
Podjęcie procesu przemian (gr. metanoia), w wyniku którego „rodzi się prawdziwe Ja” wymaga naszej decyzji. Tylko my za sprawą wolnej woli możemy zainicjować ten proces. Jego istotą jest budowanie świadomości samego siebie (poznawanie samego siebie), oraz rozwijanie wiary, której owocem jest realność obrazu „prawdziwego Ja”.
Proces wewnętrznych przemian nie aktywizuje się samoistnie nawet, jeżeli będziemy odczuwali silny dyskomfort, czy cierpienie. Nie aktywizuje się samoistnie nawet wówczas, jeżeli nasza postawa rujnuje nasze życie i relacje z innymi. To szczególny moment w życiu każdego człowieka, który wymaga świadomej decyzji podjęcia procesu, który detronizuje „ziemskie Ja”, na rzecz „prawdziwego Ja”.
W ujęciu wiary chrześcijańskiej, kiedy człowiek w akcie wolnej woli podejmie decyzję skierowania uwagi na serce, wówczas pojawia się Boża łaska – sfera oddziaływania Boga na człowieka. Współpracę człowieka z Bożą łaską oddaje greckie słowo „synergia”.
W innym ujęciu mówi się tu o współpracy człowieka z Naturą . „Jeśli będziesz żyć w zgodzie z Naturą, nigdy nie będziesz ubogi.” – Seneka Młodszy.
4. Efekt pozytywnej odpowiedzi na wezwanie do procesu przemian
Kiedy na aktywność wewnętrznego dynamizmu (wezwanie do wewnętrznych przemian ), zareagujemy przekierowując uwagę na siebie samych, i podejmiemy trud narodzin „prawdziwego Ja”, wówczas, w wyniku tego procesu, życie zaczyna wypełniać się spokojem i poczuciem bezpieczeństwa. Jednocześnie zwiększa się skuteczność stawiania czoła życiowym wyzwaniom, w tym trudnościom i problemom. Z czasem pojawia się głębokie poczucie szczęścia, które ma coraz trwalszy charakter, sprzyja to również utrzymaniu stanu zdrowia. Dla Mechanizmu Przetrwania jest to stan bezpieczeństwa, co wpływa na brak jego aktywności.
Jednocześnie, pojawia się coraz większe zrozumienie i akceptacja dla inaczej myślących, jak również coraz większa życzliwość i empatia w relacjach z innymi. Miłość pochodząca z wewnętrznego Źródła coraz bardziej wypełnia percepcję, myślenie, reakcje, decyzje i wybory. Stan, w którym człowiek znajduje się w wyniku procesu przemian psychologia określa mianem „stanu flow”.